Sochaczew – miejsce dla crossowców

Sochaczewski klub motorowy

Od ponad 50 lat w Sochaczewie szkolą się miłośnicy sportów motorowych. Turyści mogą skorzystać z udostępnionego toru crossowego.

Sochaczew – miejsce dla crossowcówmotocross

Flickr Johnthescone

Sochaczew miał zawsze bardzo silną drużynę. Zdarzało się tak, że w Mistrzostwach Polski startowało... dwudziestu zawodników z tego klubu! Z bardziej znanych można wymienić dwa pokolenia Kodymów, Pawłowskich, Dudzińskich. Reprezentanci Szaraka (bo tak nazywa się klub) zdobywali wiele medali, żeby wymienić choćby posiadacza wielu tytułów mistrza strefy, zdobywcę 4 medali (Polska, Francja, Niemcy, Szwecja) z „sześciodniówki” Tomka Kodyma.

Dla przeciętnego człowieka historia klubu może nie mieć znaczenia, ale na pewno ma znaczenie jeden, bardzo ważny fakt. Otóż w Sochaczewie na Mazowszu, właśnie dzięki temu klubowi, powstał i jest do naszej dyspozycji profesjonalny tor, na którym można sobie najnormalniej w świecie pojeździć. No, może nie tak najnormalniej – bo jest to tor crossowy.

Tor ma bardzo ciekawą nawierzchnię; zasadniczo jest twarda, ale po obfitych opadach lub przy minimalnym chociaż wylewie rzeki Bzury robi się świetne błoto i jest bardzo ślisko. Ponadto na trasie znajdziecie sporo hopek, i to od mniejszych, czyli pięciometrówek, do naprawdę imponujących, ponad dwudziestometrowych górek. Ponadto – całkiem przyzwoita liczba zakrętów.

Od wielu lat są tu rozgrywane jedne z najpopularniejszych zawodów w motocrossowych w Polsce, czyli Puchar Niepodległości 11 listopada. Impreza ta ściąga tradycyjnie ogromną rzeszę amatorów i najlepszych zawodników z całej Polski. Ale tor jest również dostępny dla amatorów, choć czasami (w okresie letnim) ze względu na zapylenie nie można się ścigać po całości. Dodatkowo w cieniu drzew, niedaleko od toru, znajdziecie całkiem przyzwoicie wyposażony park maszynowy.

To nie jest obiekt olimpijski (zresztą ta dyscyplina jeszcze nie jest rozgrywana w ramach igrzysk olimpijskich), więc pętla zajmuje niecałe dwie i pół minuty zawodnikom doświadczonym, trochę więcej tym którzy ścigają się pierwszy raz. Ponieważ jest to pierwszy i jak na razie najlepszy tor tego typu w Polsce, nie należy jednak grymasić.

Poza stolicą istnieje kilka torów, w planach jest wybudowanie kolejnych. We Wrocławiu ruszyć ma budowa toru przy Wrocławskim Klubie Motocrossowym WKM. Jest już gotowy niezły tor w Obornikach Wielkopolskich, a w Olsztynie na prawie 20 hektarach możecie pośmigać także na quadach. Zresztą w Sochaczewie też można na nich pojeździć. 

I jeszcze kilka słów o cenach. W Sochaczewie za jeden dzień trzeba zapłacić 40 PLN za quad i 20 PLN za motor. Jest tylko jeden problem... Tam raczej na Jawie czy WSK nikogo nie wpuszczą, bo taki sprzęt rozpadnie się na podjeździe pod pierwszą hopką; przyda się co najmniej coś klasy enduro. A najlepiej mieć naprawdę dobrą motocrossową maszynkę, żeby nie stracić nic z całej masy przyjemności, jaka tam na nas czeka.

Warto też prócz sprzętu do jeżdżenia zabrać sprzęt biwakowy i całą rodzinę; niech zrobią grilla i popatrzą, jak walczymy z trasą i przeciwnościami losu! A jak przeżyjemy kilka pętli, z przyjemnością wrzucimy coś na ruszt i obłożymy sobie lodem albo czymś chłodnym te miejsca, które podczas jazdy po prawdziwym torze motocrossowym cierpią najbardziej (i to nie będą łokcie)...

Bzura – rzeka średniej wielkości, zmierzająca przez niziny ...

Rawka – to jedna z nielicznych prawdziwie dzikich ...

Miłośnicy kajaków wcale nie muszą jechać na Mazury, ...

Wakacyjna przygoda obfitująca w ciszę i sporą dawkę ...

Bolimów jest osadą o bardzo starych tradycjach garncarskich. ...

Nazwisko Chopin lub jego spolszczona wersja Szopen jest ...

gastronomia

sport

atrakcje

http://veturo.pl/article/1164/sochaczew-miejsce-dla-crossowcow/