La Tomatina – nie bój się pobrudzić!

Wydarzenia na świecie

Na co dzień trzymamy się ustalonych ram. Pilnujemy, aby trzymać się prosto, uważamy na to, żeby się nie pobrudzić. Może by tak choć rad odejść od schematów i śladem Hiszpanów, dać porwać się szaleństwu bitwy na pomidory?

La Tomatina – nie bój się pobrudzić!La Tomatina

Graham McLellan, Wikipedia, CC by 2.0

Ostatnia środa sierpnia w hiszpańskim mieście Buñol to prawdziwe święto pomidora. Mieszkańcy, którzy przez cały tydzień świętują fiestę, tego dnia wychodzą na ulicę, aby stoczyć jedyną w swoim rodzaju bitwę, w której wszyscy bez wyjątku zostają obrzuceni pomidorami. Impreza co roku przyciąga około 30 tysięcy spragnionych zabawy turystów, którzy czekają tylko aż wystrzał z armaty obwieści początek walki. Stanie się to dopiero wtedy, gdy jeden ze śmiałków zdoła wspiąć się na nasmarowany masłem słup i zdejmie z niego hiszpańską szynkę.

Skąd wziął się tak nietypowy sposób świętowania? W 1945 roku, kiedy wszyscy mieszkańcy zgromadzili się na paradzie „gigantes y cabezudos”, aby oglądać pochód wielkich figur, przedstawiających mityczne i historyczne postacie, doszło do przepychanek miedzy grupą młodzieży. Z biegiem czasu przerodziła się ona w bójkę i w ruch poszło wszystko, co przeciwnicy znaleźli pod ręką. Wreszcie zaczęli obrzucać się pomidorami z okolicznych straganów. Zostali rozdzieleni przez policję, ale szybko nie zapomnieli o urazie. Rok później uczestnicy przepychanek ponownie przyszli na paradę. Tym razem przynieśli pomidory z domów. Bitwa, którą powtarzano co roku stała się tradycją, choć długo nie otrzymano oficjalnego pozwolenia od urzędu miasta. Na początku lat 50 wydano nawet zakaz walki na pomidory, ale liczne protesty mieszkańców sprawiły, że szybko z niego zrezygnowano. W 1975 roku La Tomatina została uznana przez władze za tradycję. W kolejnych latach była już promowana jako atrakcja turystyczna i symbol miejscowości Buñol. Pięć lat później władze miasta zaczęły dostarczać na potrzeby bitwy specjalną odmianę pomidorów, która rośnie w rejonie Extremadura, jest o wiele tańsza i pozbawiona szczególnych walorów smakowych.

Tomatina rozpoczyna się około godziny 10 rano i kończy po około godzinie. Finał obwieszczany jest również wystrzałem z armaty. Warto wcześniej zapoznać się z zasadami panującymi na „polu walki”. Organizatorzy pragną dbać o bezpieczeństwo zgromadzonych, dlatego sprawdzą, czy nikt nie wnosi przedmiotów niebezpiecznych, np. szklanych opakowań. Zaleca się również wcześniejsze rozgniecenie pomidora w dłoniach, aby nie zrobić nikomu krzywdy. Należy pamiętać o odpowiednim ubiorze. Buty powinny być wiązane i kryte, aby w trakcie bitwy nie ześlizgnęły się nam ze stóp. Pamiętajmy, że ubrań prawdopodobnie nie da się już uratować, dlatego nie zakładajmy nic, do czego jesteśmy przywiązani. Ubierzmy coś, w czym będzie nam wygodnie i pamiętajmy o tym, że bardzo często – mimo zakazów – „towarzysze broni” mogą pozbawić nas górnej części odzieży. Walkę zakończymy więc najprawdopodobniej bez koszulki. 

Odwiedź stronę oficjalną wydarzenia.

Barcelona - historyczna stolica Katalonii, miasto położone nad ...

Prezentujemy siedem powodów, dla których Wyspy Kanaryjskie są ...

Wyspy Kanaryjskie wyróżnia kuchnia pełna kontrastów oraz różnorodnych ...

Toledo stanowi jeden z najcenniejszych skarbów architektury hiszpańskiej ...

Kastylia-La Mancha to region będący kwintesencją Hiszpanii w ...

Wydarzenia turystyczne

http://veturo.pl/article/118/la-tomatina/