Vik – miasteczko cudów

Atrakcje Islandii

Vik to doskonałe miejsce na rozpoczęcie podróży po dzikim i niecodziennym islandzkim świecie. Jedną z jego części są znaki ostrzegające o możliwej erupcji wulkanu i burzach piaskowych na pustkowiu Myrdalssandur, takie jak ten stojący przy wyjeździe z miasteczka od wschodniej strony. A dalej jest jeszcze ciekawiej.

Vik – miasteczko cudówVik, Islandia

Flickr, Andrea Schaffer

Vik, a właściwie Vík í Mýrdal (czyli „zatoka bagiennej doliny”), to jedno z wielu islandzkich miasteczek rozsianych w wąskim pasie wzdłuż wybrzeży wyspy. Chociaż  ma ono tylko kilkuset mieszkańców, jest jednym z tych zakątków południowej Islandii, w których warto zatrzymać się na dłużej.

 

Samo miasteczko, z racji swoich niewielkich rozmiarów, jest raczej bazą wypadową w pobliskie atrakcyjne miejsca, których w okolicy Viku znajduje się całe mnóstwo. Pierwszym, najbardziej rozpoznawalnym z nich są wysokie na kilkadziesiąt metrów klify, na które można wdrapać się wąską, gruntową drogą podczas kilkudziesięciominutowego spaceru z centrum miasteczka. Podróżując po Islandii można usłyszeć, że te strome skalne ściany są zamieszkane przez maskonury: urocze ptaki o kolorowych dziobach będące jedną z wizytówek wyspy. Nie jest to jednak prawda współcześnie  można znaleźć je dopiero na cyplu Dyrhólaey, kilka kilometrów na zachód stąd.

Brak maskonurów nie powinien jednak nikogo zniechęcać. Przy dobrej pogodzie z klifu rozciągają się wspaniałe widoki na okolicę, a w szczególności na słynną czarną plażę. Ten zbudowany z pokruszonych wulkanicznych skał fragment wybrzeża od lat przyciąga fotografów z całego świata, znęconych nie tylko wyjątkową barwą podłoża, ale też pięknymi, wielokątnymi bazaltowymi kolumnami, które zdają się podpierać ogromne klify od zachodniej strony. Taki wygląd skał jest oczywiście zupełnie naturalny, a podobne zjawisko można oglądać w wielu miejscach na wyspie.

Siły przyrody stworzyły też Reynisdrangar – jeden ze znaków rozpoznawczych Viku. U stóp klifu z morskiej toni wyłaniają się cztery ogromne, ostro zakończone skały. Jak głosi legenda, jest to troll i ciągniony przez niego trójmasztowy statek, które zostały zamienione w kamień przez promienie wschodzącego słońca.

Tych, którzy mają ochotę na nieco dłuższy spacer Vik i okolica również nie zawiodą. Nieopodal kościółka wznoszącego się nad miasteczkiem biorą swój początek malowniczo poprowadzone ścieżki spacerowe. Dzięki tym krótkim trasom można zwiedzić górzyste okolice Viku, zapierające dech w piersiach każdemu nieprzyzwyczajonemu do islandzkiej przyrody turyście. Oznakowane za pomocą niewielkich tyczek wbitych w ziemię szlaki wiodą przez czarno-zielone pustkowia porośnięte dywanem nieprawdopodobnie zielonej trawy. Wyruszając na któryś z nich warto jednak pamiętać o zabraniu kompasu i ciepłej, przeciwdeszczowej odzieży. Pogoda na Islandii potrafi zmieniać się dosłownie w mgnieniu oka, a chmury często oplatają okoliczne wzgórza tak szczelnie, że z trudem daje się znaleźć kolejne tyczki wytyczające przebieg trasy, mimo że są powbijane zaledwie kilkadziesiąt metrów od siebie.

Jeżeli kapryśna aura zmusi kogoś do pozostania w mieście, również nie powinien narzekać na nudę. Jednym z miejsc, które może odwiedzić jest Brydebúð, najstarszy budynek w miasteczku pochodzący z 1831 roku. Latem znajduje się tu informacja turystyczna, kawiarnia, a także ciekawe ekspozycje muzealnoedukacyjne opowiadające o okolicznej pięknej, ale zabójczej przyrodzie, oraz o historii hodowli owiec, jednym z fundamentów gospodarki wyspy.

Przez miasto przebiega krajowa droga nr 1, czyli Ring Road, którą najwygodniej poruszać się podczas zwiedzania Islandii. Miejsca noclegowe w przystępnych cenach oferuje camping położony w po wschodniej stronie miejscowości. Oprócz miejsc na namioty, można tu też wynająć małe drewniane domki, a wszyscy goście malowniczo położonego campingu mają do dyspozycji kuchnię i łazienki. Przed tak przygotowaną wyprawą Islandia stoi otworem.

Najdalej na północ wysunięta stolica Europy pełna jest ...

http://veturo.pl/article/1372/vik-miasteczko-cudow/