Pałac w Sztynorcie - Sekrety zapomnianego pałacu

Zwiedzanie to trudna sztuka. Niekiedy prawdziwych perełek trzeba szukać tam, gdzie nikt się ich nie spodziewa. Tak jest z pałacem w Sztynorcie pod Węgorzewem, zapomnianym zabytkiem, który zachwyca poszukiwaczy przygód. Dlaczego nigdy o nim nie słyszałeś? Dlaczego pomija się go w przewodnikach? Jakie niezwykłe historie ukrywają jego opustoszałe mury? Za chwilę uchylimy przed tobą rąbka tej tajemnicy!

Pałac w Sztynorcie - Sekrety zapomnianego pałacuSztynort, pałac rodziny Lehndorffów

Archiwum Urzędu Miejskiego w Węgorzewie

„Kto ma Sztynort, ten posiada Mazury” – stwierdził podobno Ignacy Krasicki, będąc gościem Pałacu Rodu Lehndorffów, niezwykłego zabytku, który po dziś dzień można oglądać pod Węgorzewem. Nic dziwnego, że takie słowa wypłynęły z ust poety. Pałac w Sztynorcie uosabiał bowiem wszystko to, co na Mazurach było ekskluzywne i piękne. Jeszcze w XIX wieku była to siedziba wielkiego rodu pruskiego. Prawdziwa rezydencja z parkiem, stadniną koni krwi arabskiej i dziedzińcem z otwartym widokiem na Jezioro Sztynorckie. Dziś jest to już tylko zapomniane miejsce o niezwykłej urodzie, które kusi poszukiwaczy przygód i miłośników Polski nieznanej.

Pałac ukryty jest w parku, który okala go od strony północnej. W czasach świetności kompleksu był to jeden z największych parków w Polsce, z wytyczonymi alejami dębowymi, wieloma gatunkami drzew ozdobnych i krzewów, parkowymi rzeźbami i kwiatowymi parterami w najbliższym otoczeniu pałacu. Dziś park przypomina gąszcz. Jest zaniedbany i dziki. Kryje w sobie jednak nie tylko sam pałac, ale i otaczającą go zabudowę. Wśród drzew można zobaczyć między innymi spichlerz dobudowany z wykorzystaniem fundamentów dawnego browaru. Zapuszczając się w różne części parku poszukiwacz nieznanych zabytków natknie się też na neoklasycystyczną herbaciarnię i neogotycką kaplicę, które z daleka wyglądają jak ruiny antycznych świątyń.

Warte zobaczenia jest również zdewastowane mauzoleum Lehndorffów. Kaplica rodowa wybudowana była w XIX wieku, w jej podziemnej części znajdowały się trumny ze szczątkami członków rodu. Niegdyś piękny budynek w kształcie ośmiobocznej rotundy, o sklepieniu gwieździstym, który popadł w ruinę sprawia specyficzne, niepokojące wrażenie. Metalowe, ozdobne krzyże otaczającego ją cmentarza i tajemnicza, odcięta od miasta okolica potęgują te odczucia i dodają kaplicy frapującego uroku.

Mauzoleum znajduje się na półwyspie, między Jeziorem Łabap a Jeziorem Sztynorckim i może być trudno do niego dotrzeć bez pokierowania przez miejscowych, którzy doskonale znają to klimatyczne miejsce.

Spytacie dlaczego sztynorckie sekrety nie są szeroko znane, a w pałacu nie mieści się obecnie żadne muzeum, wszak ze wszystkich budynków kompleksu jedynie kaplica uległa uszkodzeniu w czasie wojny? Niestety odrestaurowanie obiektu i przywrócenie go do życia przerasta obecnych właścicieli, a dawne wyposażenie pałacu od czasów powojennych znajduje się w posiadaniu olsztyńskiego muzeum.

Przepiękne miejsce coraz bardziej popada w ruinę i staje się zapomnianą częścią przeszłości regionu. Warto je odwiedzić będąc na Mazurach i zagłębić się w tę cudowną okolicę. Pałac rodu Lehndorffów zapada w pamięć i może stać się częścią cudownych opowieści o rodzinnym poszukiwaniu skarbów, tropieniu duchów i uczestniczeniu w przygodzie.

Giżycko leży w samym sercu Mazur, otoczone jest ...

W województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie kętrzyńskim, niemalże 6 ...

Podróżując krzyżackim szlakiem po Warmii i Mazurach, napotkacie ...

Błękitna Wstęga Jezior to szlak rowerowy, który zabierze ...

Cisza, spokój, malownicza tafla jeziora i przepiękny krajobraz ...

Warmia i Mazury to region, który kojarzy się ...

http://veturo.pl/article/1516/sekrety-zapomnianego-palacu-atrakcje-wegorzewa-sztynort-palac/