Jak oswoić autostop?

„Autostop, autostop, wsiadaj bracie dalej hop” – śpiewali niegdyś Czerwono-Czarni. Niestety podróżowanie autostopowicza nie zawsze jest takie proste i kolorowe, jak w ich piosence. Znam to z własnego doświadczenia. Często pojawią trudności i niebezpieczeństwa, na które trzeba być przygotowanym. Chciałbyś wiedzieć jak wybrnąć z trudnych sytuacji? Jak złapać dobrą podwózkę i uniknąć zagrożeń? I czy w dzisiejszych czasach w ogóle warto jeszcze podróżować autostopem? Spróbuję odpowiedzieć na te pytania i zachęcić cię do autostopowej przygody! Obiecuję – nie będziesz żałować!

 

Gdzie szosy biała nić, tam śmiało bracie wyjdź… gdzie i jak łapać stopa

Gdzie szosy biała nić, tam śmiało bracie wyjdź… gdzie i jak łapać stopa

To wydaje się proste – stajesz przy drodze, wyciągasz rękę przed siebie i z pieśnią na ustach czekasz aż ktoś się zatrzyma… Po godzinie ręka boli cię okrutnie i nikt nawet nie zwraca na ciebie uwagi. Dlaczego? Być może zupełnie źle się do tego zabrałeś! Rada pierwsza - postaw się w pozycji kierowcy. Sprawdź, czy na pewno stoisz w miejscu, w którym ma on możliwość się zatrzymać. Nierzadko widuje się młodych ludzi wystawiających kciuki na skrzyżowaniu lub przy zakręcie. Nic dziwnego, że nikt ich nie podwozi. Warto też zwrócić uwagę na ruch przy danej ulicy. Jeśli samochody pędzą tam jak szalone, to jest małe prawdopodobieństwo, że ktokolwiek się zatrzyma, przede wszystkim dlatego, że kierowcy nie będą mieli ochoty blokować innym przejazdu. Kiepskim wyborem są autostrady i nie tylko ze względu na ruchliwość. Na autostradach łapanie stopa jest zabronione! Policjanci szybko cię dorwą i niekoniecznie przetransportują w bezpieczne miejsce, a jeśli nawet podwiozą cię tam, gdzie możesz kontynuować autostop, to wystawią za to pokaźny mandat. Na takim bileciku raczej nikomu nie zależy.

Co w takim razie robić jeśli chcesz podróżować po Europie? Polecam szukanie kierowcy przy wyjazdach ze stref, dużych stacjach benzynowych połączonych z restauracjami, noclegiem i postojem ciężarówek. Te tak zwane rasthofy powinny znajdować co 30 – 40 kilometrów i są doskonałymi punktami do zmiany kierowcy.

O czym jeszcze warto pamiętać? Nie łapiemy stopa machając ręką! Klasycznie – wystawiamy kciuk i czekamy, aż ktoś się zatrzyma. Machanie przy drodze często może sprawić nam sporo kłopotów, bo brane jest za symbol prostytucji.

Warto pomyśleć też o byciu widocznym i wyposażyć się w jasną odzież lub odblaski (również ze względu na własne bezpieczeństwo). Jeśli kierowca cię nie zauważy, to się nie zatrzyma. Proste!

Wydarzenia turystyczne

http://veturo.pl/article/1599/jak-oswoic-autostop-jak-bezpiecznie-podrozowac-autostopem/?page=1