Kuba - co wiedzieć przed wyjazdem

Przeciętnemu Polakowi Kuba kojarzy się z Fidelem Castro, cygarami zwijanymi na udach młodych dziewcząt oraz palmami obwieszonymi bananami. Większość z nas nie będzie miała również problemu ze wskazaniem gdzie na mapie globu znajduje się ta przepiękna wyspa pełna egzotycznych odcieni, zapachów, smaków i doznań.

Kuba - co wiedzieć przed wyjazdemKuba

pixabay.com

Znawcy Karaibów zachęcają odważniejszych podróżników do porzucenia wytyczonych szlaków na rzecz miejsc mniej znanych, ale niejednokrotnie znacznie ciekawszych. Podobnie jest ze sferą kulinarną. Funkcjonujące od lat kawiarnie i rodzinne restauracje na Kubie serwują dania doskonalone przez pokolenia, mieszankę kuchni z Jamajki, Dominikany, Haiti, Francji, Hiszpanii, Chin, krajów arabskich i Afryki. W zależności od miejsca w którym się znajdziemy trafimy na kuchnię różnych wpływów uwarunkowanych historycznie. W centrum kraju przeważali afrykańscy niewolnicy, w miastach byli jednak mniejszością. Na plantacjach tytoniu mieszkali głównie niezamożni farmerzy z Wysp Kanaryjskich, na wschodzie- Francuzi i Haitańczycy, na zachodzie Hiszpanie. Tak wykształciły się zasadnicze nurty kuchni kreolskiej, wschodniej i zachodniej, przenikające się zwłaszcza w Hawanie. Ich wspólnym mianownikiem jest mięso. Niestety dla przeciętnego kubańczyka jego wysoka cena mocno ogranicza możliwości konsumpcji. Najpopularniejsza jest wieprzowina serwowana przeważnie w postaci cienkich steków, obtoczonych w mące i usmażonych. Potrawy na jej bazie wygrywają popularnością z droższą wołowiną podawaną w gulaszu lub pieczoną, faszerowaną chorizo. Do mięs serwuje się przeważnie lekkie sosy i marynaty na bazie oliwy, czosnku, cebuli, oregano i soku z limonki. Popularne dodatki- oliwki, rodzynki, fasola, papryka i owoce morza można na wschodnim wybrzeżu odnaleźć w puree lub zapiekane w cieście. Smakosze polecają słodką bułkę wypełnioną plastrami pieczonej wieprzowiny z dodatkiem żółtego sera, marynowanych warzyw i musztardy.

Turysta zwiedzający prowincje może zostać zaskoczony otwartością miejscowej ludności, która w odróżnieniu od mieszkańców miast potrafi bezinteresownie i bardzo serdecznie ugościć obcego, wciągając go niejednokrotnie do własnych domostw. Nie należy jednak obawiać się takich zachowań, bowiem podyktowane są one ciekawością przemian zachodzących na świecie, informacji, które nie docierają poprzez media. Większość rodowitych kubańczyków porozumiewa się w języku angielskim w stopniu umożliwiającym komunikację. Prowadzą skromne gospodarstwa z zabudowaniami bez oszklonych okien. Zapewne wynika to zarówno z gorącego klimatu Karaibów jak i ceny szkła. Jego miejsce zajmują drewniane żaluzje. Wędrowców nie powinny również zaskakiwać stadka czarnych, karłowatych świnek wałęsających się z pozoru bezpańsko po polach. Ze względu na ukształtowanie terenu większość wyspy jest pustynna, pomijając obszary górzyste na południu i południowym wschodzie. Tam też dość często w mieszkaniach pożądanym „gościem” jest jaszczurka żywiąca się insektami. Taka żywa łapka na owady siedzi zwykle w kącie i nie stanowi zagrożenia dla człowieka. Przez domowników jest traktowana wręcz jak zwierzątko domowe.

Ze względu na potencjalne ryzyko wiążące się z samotnymi wędrówkami po bezdrożach Kuby, większość przyjezdnych mieszka jednak w stołecznych hotelach. Usytuowane są one przeważnie blisko najciekawszych zabytków architektonicznych i hal widowiskowych, w których często odbywają się walki bokserskie. Właśnie z boksu i szachów Hawana słynie najbardziej. Jeżeli turysta uważa, że wie, jak posługiwać się laufrem albo wieżą, na placach centrum, w zacienionych miejscach czekają ze swoimi szachownicami przeciwnicy, którzy szybko mu uświadomią, że musi się jeszcze wiele nauczyć.

Do poznania centrum miasta wystarczy jednodniowy spacer, jednak by zobaczyć więcej, choćby plaże białe od drobnego piasku, omiatane falami lazurowego oceanu, trzeba skorzystać z transportu. Nie można być w Hawanie i nie przejechać się guagua- największym i najbardziej niewygodnym autobusem świata. Przypomina on bardziej wagon kolejowy niż nasze Solarisy. Ze względu na specyfikę jest to transportowa opcja dla zuchwałych. Można również skorzystać z amerykańskich krążowników szos zwanych colectivos, które pełnią rolę minibusów. Mają sztywno wytyczone trasy i przeważnie wypełnione są do granic możliwości. Pewnie dlatego oba środki transportu kosztują grosze. Podobnie jak bicitaxi- taksówki rowerowe i mototaxi- taksówki motocyklowe. Te jednak mają zasięg ograniczony wyłącznie do centrum miasta.

Dla turystów spragnionych luksusu czeka tak naprawdę tylko kilka państwowych sieci taksówkowych, w których opłaty są dopasowane do kieszeni zamożnej klienteli zza oceanu, co niestety przeważnie nie idzie w parze ze standardem do którego w Europie przywykliśmy.

Po plażowym lenistwie spod znaku langusty czas zmierzyć się z kilkukilometrowym nadmorskim bulwarem Maleconem. Miejscowi twierdzą, że noc w Hawanie bez wizyty na nim to noc stracona. Jest to właściwie jedyne miejsce gdzie światy turystów i tubylców mogą się bezkarnie przenikać. Tu najlepiej rozmawia się ze zwykłymi ludźmi, z nimi się tańczy, śpiewa, pije i spółkuje. Można zaryzykować opinię, że kto akurat nie rozmawia, całuje się. Podobno również taniec z Kubańczykiem czy Kubanką jest doznaniem niezwykłym, bowiem sposobu poruszania się, gibkości i wyczucia rytmu Europejczycy mogą im tylko zazdrościć. Kubańczycy mają, jak sami mówią- taniec i w sobie.

Opisując Hawanę nie sposób przemilczeć jeszcze jeden temat stanowiący w istocie symbol Kuby: przemysł tytoniowy. Warto zajrzeć do którejś z manufaktur tytoniowych i podpatrzeć, jak powstają słynne kubańskie cygara. W większości system pracy nie zmienił się od czasów ich założenia- przeszło 200 lat temu. Robotnicy siedzą w wielkich halach niczym uczniowie w klasie i przed każdym na stole leżą brązowe liście. Są one oczywiści ręcznie zwijane i pakowane do drewnianych pudełek. Jednak kiedy oprowadzający wycieczkę przewodnik nie widzi, zwijający, ładujący, pakujący, przenoszący, czyli dosłownie wszyscy pracownicy fabryki szeptem proponują kupno cygar. Ceny o połowę niższe niż w znajdującym się na paterze sklepie firmowym. No i niestety zwijane są raczej przez starszych mężczyzn niż przez młode, piękne kobiety… tyle w temacie plotek.

„Najpiękniejsze miejsce kiedykolwiek widziane ludzkimi oczami”- tak na temat Kuby - najbardziej fascynującej wyspy Karaibów mówił Krzysztof Kolumb.

Meksykiem nie sposób się nie zachwycić. Każdy kto ...

Meksyk jest czternastym pod względem wielkości krajem na ...

Żadna podróż do Meksyku nie może się odbyć ...

Barcelona - historyczna stolica Katalonii, miasto położone nad ...

Grecja przyciąga turystów nie tylko pięknymi widokami, smacznym ...

Jeśli zastanawiasz się dokąd zabrać swoją przyszłą (lub ...

http://veturo.pl/article/1632/kuba-co-wiedziec-przed-wyjazdem-atrakcje-veturo/