Najdziwniejsze pamiątki świata

Travel Channel

Pocztówki są z innej epoki, ale przynajmniej są normalne. Podróżnicy zaczęli interesować się nowym typem pamiątek z wakacji - prezentami, które naprawdę opowiadają o ich wycieczce. Od wężowej whisky z Tajlandii do banknotów trzydolarowych w Papui Nowej Gwinei, dziwne pamiątki stają się coraz bardziej popularne. Zebraliśmy listę najdziwniejszych, najśmieszniejszych i najbardziej zaskakujących pamiątek. Wszystkie gwarantują, że nigdy nie zapomnimy naszych wakacji.

Najdziwniejsze pamiątki światabazar

Jose Gonzales, flickr

Wężowa whiskey (Azja Południowo-Wschodnia)

W południowo-wschodniej Azji specjalnie hodowane stworzenia (skorpiony, kobry i stonogi) wpycha się do butelek lokalnej whisky, które z kolei leżakują przez kilka miesięcy. Następnie butelki sprzedawane są w lokalnych sklepikach i podawane w restauracjach. Smak, jak można się spodziewać – jest dosyć nieprzyjemny ale podobno nie z winy węża.

Przez wieki zgodnie z tradycyjną medycyną chińską, whisky z wkładką używano to leczenia bólu pleców oraz poprawy samopoczucia. Do niedawna eliksir ten uważano nawet za afrodyzjak. Egzotyczne butelki wypełniane są również żeńszeniem lub innymi ziołami. Butelka o pojemności 250 ml kosztuje około 10 dolarów, kupić je można w Wietnamie, Tajlandii i Kambodży.

Banknot trzydolarowy (Wyspy Cooka)

Stare powiedzenie “dziwny jak banknot trzydolarowy” powstało ponieważ takie banknoty są rzadkością … ale nie na Wyspach Cooka. Tu banknot trzydolarowy jest w obiegu. Jego unikalność związana jest nie tylko z nominałem. Banknot jest różowy lub niebieski, na awersie jest rycina nagiej kobiety ujeżdżającej rekina (związana z lokalną legendą). Obecnie więcej tych banknotów pojawia się poza wyspami niż na nich – wszystko przez zabierających je jako pamiątki turystów. Najlepsze jest to, że pamiątka kosztuje tylko 3 dolary.

Nadziewana ropucha trzcinowa (Queensland, Australia)

W 1935 roku do Queensland sprowadzono 101 ropuch trzcinowych w celu kontrolowania szkodników. Ropuchom nie szło zbyt dobrze, ale przez brak drapieżników rozmnożyły się na potęgę (60,000 młodych ropuch z oryginalnych 101 w ciągu 6 miesięcy). W końcu ropuchy stały się poważnym problemem dla równowagi środowiska naturalnego. W latach 70. poprzedniego wieku lokalna społeczność postanowiła je więc… wypchać.

W całym stanie można znaleźć sklepy z wypchanymi ropuchami ułożonymi w śmieszne pozy, np. z kijem do krykieta, torbą podróżną lub puszką piwa. Kosztują około 25 dolarów i mogą służyć za otwieracz do butelek lub do drapania po plecach. No i musimy pamiętać, że kupując ropuchę, pomagamy chronić środowisko Queensland!

Tuttuki bako (Japonia)

W Japonii są praktycznie same dziwne pamiątki. Tu kreatywność nie zna granic. Czy to Kit Katy o smaku limonki, czy ręcznik w pigułce (pigułka zamienia się w ręcznik po dodaniu wody), chodząc po japońskich ulicach łatwo znaleźć coś interesującego.

Analizator płaczu dziecka określający dlaczego twoje dziecko płacze prawie wygrało, najdziwniejszą pamiątką jest jednak tuttuki bako. To pudełko do szturchania pojawiło się w 2008 roku: wkładasz palec do dziurki, a ekran wyświetla cyfrowe odzwierciedlenie ruchu palca. Są też inne opcje, takie jak terroryzowanie małego ludzika lub szturchanie dziewczyny w twarz. Zabawka kosztuje około $30 I jest naprawdę dziwna. Ale jakże japońska!

Głowa aligatora (Savannah, USA)

Savannah jest znana z bagien oraz zamieszkujących je aligatorów. Wielu odwiedzających zakochuje się w tych nocnych stworach. Dzięki 24e turyści mogą zabrać gada do domu na pamiątkę – lub przynajmniej jego głowę.

Jedyny sklep w centrum sprzedający prawdziwe głowy aligatorów współpracuje z jedynym certyfikowanym traperem w stanie, traperem Jackiem, i dostarcza głowy aligatorów chętnym klientom. Większość klientów stanowią, co zaskakujące, bogate kobiety. Według właściciela 24e Ruela Joynera, posiadanie tego typu pamiątek staje się coraz bardziej modne.

Kawa z odchodów słonia (Anantara,Tajlandia)

Nie, to nie pomyłka, to specjał. Azjatycka sieć hoteli Anantara Resorts właśnie zaczęła oferować najbardziej ekskluzywną (i najdroższą) kawę na świecie, z kupką słonia w środku. Podobno gdy ziarno jest trawione i następnie wydalane przez tajskiego słonia, otrzymuje się wspaniałą filiżankę kawy. W procesie trawienia enzymy rozkładają proteiny w kawie, dzięki czemu napój staje się mniej gorzki.

Mieszanka Black Ivory sprzedawana jest w czterech ośrodkach na Malediwach oraz w Anantara Golden Triangle w Tajlandii (gdzie mieści się obóz słoni). Koszt to około $50 za dwie filiżanki! Podróżni kupują 35-gramowe paczki za 35 dolarów. To dosyć drogie espresso, ale na pewno oryginalne.

Meksykiem nie sposób się nie zachwycić. Każdy kto ...

Meksyk jest czternastym pod względem wielkości krajem na ...

Żadna podróż do Meksyku nie może się odbyć ...

Barcelona - historyczna stolica Katalonii, miasto położone nad ...

Grecja przyciąga turystów nie tylko pięknymi widokami, smacznym ...

Jeśli zastanawiasz się dokąd zabrać swoją przyszłą (lub ...

http://veturo.pl/article/1703/interesujace-pamiatki-z-podrozy-co-kupic-w-podrozy/