Biebrzański Park Narodowy - bezkresne królestwo ptaków

Biebrzański Park Narodowy

Okolica Biebrzy to niesamowita bioróżnorodność bagien i torfowisk. Niedostępne, podmokłe tereny są miejscem gniazdowania wielu rzadkich gatunków ptaków. To jedno z ostatnich miejsc w Polsce, gdzie spotkać możemy tak niezwykłe ptaki jak batalion, orlik grubodzioby czy wodniczka.

Biebrzański Park Narodowy - bezkresne królestwo ptakówRokitniczka, Biebrzański Park Narodowy

Frank.Vassen / Foter / CC BY 2.0

Jeszcze tylko jeden ruch wiosłem i jesteśmy na miejscu. Jeszcze tylko kilka metrów i możemy dobić do brzegu, rozbić namiot, przygotować coś ciepłego do zjedzenia, a potem odpoczywać. Jutro znowu to samo: kajak, woda i dziewicza przyroda. Płyniesz z przyjaciółmi środkiem dzikiej i bezludnej rzeki z dala od cywilizacji, pośród trzcin i bagien największego w Polsce parku narodowego. To chyba niezły scenariusz na długi weekend?

Biebrzański Park Narodowy obejmuje cały bieg Biebrzy, aż do jej ujścia do Narwi. Jego ekosystem jest unikatowy w skali Europy. Bagna, torfowiska, szuwary, trudno dostępne, bogate w pokarm i dające możliwość schronienia podmokłe tereny są naturalnymi siedliskami wielu rzadkich ptaków – jest ich tutaj aż 271 gatunków. Możemy oglądać je z przewodnikiem, który zaprowadzi nas do miejsca lęgu wybranych gatunków lub też uzbroić się w wysokie kalosze i lornetkę, aby samemu poszukać ptasich siedzib.   Na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego znajduje się około 20% światowej populacji jednego z ciekawszych polskich ptaków – wodniczki. Ten niewielki, wróblowaty ptaszek żyje na terenach bagiennych, ale przez ciągłe osuszanie podmokłych łąk i bagien pod tereny uprawne, ptak ten nie ma gdzie gniazdować, przez co stal się gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Wodniczka w ciągu dnia od czasu do czasu odbywa tzw. lot tokowy - wzbija się szybko na wysokość 5 m lub większą i rozpoczynając śpiew zaczyna opadać z rozpostartymi szeroko skrzydłami, uniesioną głową i zadartym w górę ogonem. Zakończywszy śpiew ptak prędko kryje się wśród roślinności. Na całym świecie żyje tylko 20 tysięcy par wodniczki. Biebrzańskie bagna są jedną z ostatnich ostoi tego przepięknego ptaszka.

Kolejnym niezwykłym mieszkańcem biebrzańskich bagien jest orlik grubodzioby - wędrowny ptak drapieżny, który ze względu na niewielką liczebność jest chyba najmniej zbadanym polskim ptakiem. Spotkać możemy go aktualnie jedynie nad Biebrzą. Podobny los spotkał pięknego, brązowo-szarego, nakrapianego czarnymi plamami dubelta, który potrzebuje ogromnych, bagnistych terenów do lęgu. Innym przedstawicielem tutejszej fauny, który stał się symbolem parku jest batalion: ptak wędrowny, który w okresie letnim gnieździ się na bagnach i mokradłach północno-wschodniej Europy, zimą emigruje do Afryki lub na bliski wschód. Ptaki te mają brązowe pióra o ciemnych plamach. Można je rozpoznać po charakterystycznym, długim dziobie i długich nóżkach. Samce w czasie godów zmieniają kolor upierzenia. Każdy osobnik przybiera wtedy oryginalne barwy - nie da się spotkać dwóch identycznie wyglądających batalionów.  Wokół szyi samców tworzy się barwna kryza, a po obu stronach głowy sterczą równie kolorowe pióra. Paleta barw rozciąga się od bieli i czerni, przez purpurę, żółć, aż po kolor niebieski. Pióra zdobią liczne pręgi, plamy i prążki. W tym czasie samce zaciekle walczą o samice – boje toczą się przez cały dzień. Prawdopodobnie stąd wzięła się nazwa tego zadziornego ptaka, którego dawniej nazywano jeszcze bardziej dosłownie bojownikiem.

Biebrzański Park Narodowy to istny raj dla ornitologów oraz dla ptasich fotografów.  Ptaki najlepiej obserwować podczas spływów kajakowych lub spływów tratwą, szczególnie wczesną wiosną, kiedy większość zwierząt przygotowuje się do spłodzenia potomstwa. Płynąc w dół rzeki stajemy się częścią tego rozśpiewanego, bujnego życia. Możemy podziwiać ptasich dżentelmenów wijących gniazda wśród trzcin lub uganiających się za upatrzoną wybranką. Jeśli będziemy mieli szczęście, możemy spotkać też łosia, stałego mieszkańca tych podmokłych terenów. 

Monotonny ruch wioseł nadaje rytm naszej wędrówce. Kajak powoli porusza się do przodu. Lewa, prawa, lewa, prawa – po dłuższym czasie wpadamy w trans powtórzenia. Nic tylko woda, trzciny, dzikie ptactwo i bezkresna przestrzeń dookoła. Kajakowa wyprawa staje się rodzajem medytacji. Oderwani od cywilizacji, od zmagań z codziennością, od powszednich przyzwyczajeń i prywatnych rytuałów posuwamy się mozolnie do przodu. Bez pośpiechu. Bez stresu. Napawamy się samotnością. Cieszymy wolnością. Gdy dobijemy do brzegu rozbijemy namiot, rozpalimy ognisko i otworzymy wino, wokół będzie panowała cisza, przerywana jedynie pohukiwaniem puchacza. Zmęczeni całodziennym rejsem zaśniemy wcześnie, pamiętając o tym, że jutro trzeba będzie równie wcześnie wstać i płynąc dalej...

W Polsce wyznaczone są 23 parki narodowe, 121 ...

Kanał Augustowski jest przykładem symbiozy obiektu technicznego z ...

Narty w Augustowie? Nie ma tutaj ośnieżonych stoków. ...

Sezon rowerowy i bociany mają coś wspólnego - ...

Trasy rowerowe w Polsce wschodniej to wyjątkowe, zielone ...

Jej dziewicze lasy były niegdyś terenami łowieckimi królów, ...

nocleg

atrakcje

http://veturo.pl/article/265/biebrza-krolestwo-ptakow/