Bochnia – kopalnia naprawdę cudowna

Bochnia to jedno z najdłużej istniejących miast Małopolski. Naukowcy twierdzą, że w sól wydobywana jest tam od tysięcy lat, a „białe złoto” ma tutaj nadal dużą wartość. Co jednak łączy kopalnię z szewcem i dlaczego miłośnicy piwa zwracali tutaj uwagę na słomiane wiechy?

Nazwa Bochnia ma nic wspólnego z pieczywem i bochenkami. Starosłowiańskie słowa bochy, oznaczają po prostu nieprzebyte bagna. W tym regionie, w którym od kilkunastu wieków wydobywa się sól, zawsze było wiele terenów bagiennych. Część z nich to pozostałości solankowych jezior, z których lokalni przedsiębiorcy pozyskiwali sól. Głównym jej źródłem była jednak najbardziej znana kopalnia soli w Polsce. Sól w Bochni wydobywać zaczęto dziewięć wieków temu dzięki boskiej interwencji. Żona lokalnego księcia, który kopalnię ufundował, pochodziła z Węgrzech, gdzie jej rodzina również miała kopalnie soli. Węgierska księżniczka Kinga, przyszła święta, wrzuciła w rodzinnym Marmaroszu do kopalni cenny pierścień... który dzięki cudownej interwencji górnicy wydobyli ponoć później z boheńskiej soli. Czyżby pierwszy cud księżnej?

40 lat po otwarciu kopalni w Bochni sól odkryto także w Wieliczce – obie kopalnie połączono więc w Żupy Krakowskie, czyli wspólny biznes, który przynosił polskim królom niezłe dochody. Szyby w Bochni sięgały 300 metrów w głąb ziemi, więc lokalni górnicy wykonywali pracę bardzo niebezpieczną. W 1450 roku zbuntowali się przeciwko skąpym szefom i na kilka dni przerwali pracę. Można śmiało powiedzieć, że był to pierwszy w Polsce prawdziwy strajk.

Dziś kopalnia gości jedynie turystów, oferując nie tylko muzeum, ale i hotel oraz uzdrowisko. W bocheńskiej kopani przez cały rok utrzymuje się dokładnie ta sama temperatura i wilgotność. Dzięki temu podziemna komora o nazwie „Ważyn” – największe tego typu wyrobisko górnicze w Europie – doskonale wpływa na zdrowie.Zwiedzając bocheńską kopalnie można zmierzyć się z czarną otchłanią podziemnych tuneli. Szyb „Sutoris”, czynny nieprzerwanie od 750 lat, zawiezie nas z pomocą maleńkiej windy na głębokość 223 metrów. To właśnie w tym szybie odnaleziono pierścień księżnej Kingi. Zgodnie z legendą, na życzenie książęcej żony górnicy wykopali tunel w ogródku pewnego szewca (miejsce to Kinga poznała w snach). Boskie natchnienie podpowiedziało księżnej, że właśnie tutaj można znaleźć cenny minerał – węgierski pierścień znaleziono w pierwszej wydobytej bryle soli.

Na pamiątkę tego zdarzenia szyb ten nazwano szewskim, czyli po łacinie: Sutoris. Górnicy nie zapomnieli o swojej patronce i na jej pamiątkę wykuli w skale kaplicę: ambonę i cztery figury świętych. W tej bajkowej scenerii do dziś pary przysięgają sobie wierność na ślubnym kobiercu.

Bochnia zawsze była miastem soli – o czym przypominają wyloty trzech szybów solnych na Bocheńskim rynku. W tak bogatym mieście nigdy nie brakowało dobrych karczm, z których każda specjalizowała się w jednym z rodzajów trunków: słomiane wiechy informowały o sprzedaży piwa, wieńce zapraszały na kielich wina, a znak krzyża zachęcał smakoszy pitnych miodów. Dziś każda „karczma” ma swój szyld i oferuje każdy trunek, jaki sobie zażyczymy. O historii znaków nikt już nie pamięta. Podobnie jak o pochodzeniu obelisku w Kamionnej. Kilkusetletni pomnik przypomina o zwycięstwie nad Szwedami w 1656 roku, jednak nikt nie wie kto i kiedy tenże pomnik ufundował. Zdaje się, że w dziedzinie tajemnic i mrocznych zakamarków Bochnia może zadowolić nawet bardzo wymagającego podróżnika.

Kopalnia niklu, chryzoprazu i opalu zlokalizowana w miejscowości ...

Zwiedzanie w czasie wakacji? Nuda, zwłaszcza dla faceta. ...

Kopalnia Soli „Wieliczka” znalazła się wśród pierwszych 12 ...

Śmiałkowie otrzymują górniczy ekwipunek, na który składają się ...

"Sztolnie Kowary" to atrakcyjna podziemna trasa turystyczna, licząca ...

Współcześnie Kopalnia Guido to jedyna kopalnia węgla kamiennego, ...

atrakcje

http://veturo.pl/article/2863/malopolska-bochnia-atrakcje-ciekawe-miejsca-kopalnia/