Horror pakowania? Pokonaj potwora!

Pakowanie bagażu? Banał. Przecież wystarczy wrzucić kilka rzeczy do walizki lub plecaka i gotowe. Czy aby na pewno? Później okazuje się, że nie wzięliśmy parasola, mamy za mało koszulek, a kurtka nie była potrzeba, bo jest ciepło. I wtedy wychodzi na jaw, że pakowanie to trudna sztuka.

Horror pakowania? Pokonaj potwora!Horror pakowania? Pokonaj potwora!

© Remains - Fotolia.com

Po pierwsze: wymogi wyjazdu Każda podróż wymaga odpowiednio dobranego bagażu. W zależności od długości wyjazdu, sposobu poruszania się czy korzystania z naszych rzeczy, należy dobrać właściwą torbę, plecak czy walizkę. Wiadomo, że na weekend pod namiotem w górach lub autostopowej wyprawie lepiej sprawdzi się plecak, a podczas wyjazdu firmowego i pobytu w hotelu bardziej odpowiednia będzie walizka. Torba podróżna może być dobrym rozwiązaniem, kiedy na przykład podróżujemy samochodem, mamy sporo bagaży i potrzebujemy czegoś bardziej plastycznego niż twarda walizka, ale wygodniejszego do szukania i pakowania niż plecak. Zatem kiedy już wybierzemy w co się spakujemy, przychodzi pora na rzecz najtrudniejszą: decyzję, co włożymy do środka.

Po drugie: wymogi bagażu Walizki, torby i plecaki mają swoją, niestety ograniczoną, pojemność. Co więc zrobić, kiedy najchętniej włożylibyśmy do bagażu całą zawartość szafy? Przypomnieć sobie o żelaznej zasadzie pakowania: wybierz w co się pakujesz, a potem dobierz zawartość bagażu. Świetnym treningiem tej zasady jest latanie samolotami tanich linii tylko z bagażem podręcznym, który ma precyzyjnie określone wymiary maksymalne oraz wagę (ich przekroczenie sporo kosztuje).

A jeśli po spakowaniu mnóstwo rzeczy wciąż pozostaje do zabrania? Wtedy należy sobie zadać ważne pytanie: jak bardzo potrzebna jest nam każda z tych rzeczy? Aparat z pewnością będzie priorytetem za każdym razem, ale już na przykład buty trekingowe niekoniecznie się przydadzą nad Bałtykiem, choć może nam się wydawać, że „na wszelki wypadek”... Jeśli od razu zakładamy, że coś być może nam się przyda, od razu wiadomo, że spokojnie damy sobie tego radę.

Po trzecie: lista Kiedy już wiemy, jaki bagaż bierzemy i jak wiele rzeczy możemy do niego wpakować, warto zrobić sobie dokładną listę wszystkich przedmiotów, od odzieży i kosmetyków poczynając, na elektronice i książkach kończąc. Dlaczego? Bo na pewno czegoś zapomnimy. Przykład z życia wzięty: na ostatni wyjazd z plecakiem i śpiworem, nie spakowałam... śpiwora. Mając cały czas w głowie świadomość, że skoro zamierzam śpiwora używać, to on już jest gotowy, spakowałam wszystko, ciesząc się, że tak dużo miejsca mi zostało (nie wzbudziło to żadnych podejrzeń). Dopiero pierwszej nocy, kiedy śpiwór był potrzebny okazało się, że jest, ale... w szafie w domu.

Warto zatem robić listę potrzebnych rzeczy i odhaczać z niej każdą pozycję, która już leży w plecaku, a przynajmniej tuż przy nim. Warto od razy pytać samego siebie, jak bardzo niezbędny jest każdy przedmiot, ponieważ bez wspomnianego śpiwora dałam sobie świetnie radę i wbrew pozorom nie był niezastąpiony.

Po czwarte: praktyka czyni mistrza - jak mówi wyświechtane przysłowie. To prawda. Im więcej będziemy podróżować, im częściej się pakować, tym szybciej dojdziemy do perfekcji i nie będziemy musieli za każdym razem siadać na walizce, żeby ją domknąć, a po powrocie wyciągać z niej rzeczy, które ani razu nie wyjrzały poza ścianki naszego bagażu. Dlatego podróżujmy jak najwięcej, pakujmy się i rozpakowujmy, a stanie się to oczekiwaną częścią podróży i przyjemnością, a nie zmorą każdego wyjazdu!

Ciepłe dni przypominają o tym, że już niedługo ...

Piesza wędrówka po górach to na pewno bardzo ...

Wnętrze naszego samochodu podczas zimy przechodzi ciężki okres. ...

Zima to okres, w czasie którego wiele osób ...

Kiedy myślisz o wakacjach marzeń, oczyma wyobraźni widzisz ...

sport

http://veturo.pl/article/3/horror-pakowania-pokonaj-potwora/