Lofoty – mekka wędkarzy

Wspaniała dzika natura, góry poprzecinane morzem, małe wysepki połączone niezwykłą wręcz siecią dróg i mostów, malownicze maleńkie wioski rybackie i charakterystyczne czerwone domki na palach. Ogromne bogactwo ryb morskich sprawia, że o wyprawie na Lofoty marzą tysiące wędkarzy.

Lofoty – mekka wędkarzyLofoty, Norwegia

fot. mat. prasowe

Typowym obrazkiem wkomponowanym w lofocki krajobraz są drewniane stelaże ze sztokfiszem. Lofoty są jedynym miejscem na świecie, gdzie dorsze się w ten sposób – wieszając na drewnianych palach – suszy, pozwalając by wiatr i sól morska dokonały konserwacji. Poza dorszem, najbardziej popularną rybą na Lofotach, można złowić także czarniaka, karmazyna, brosmę, molwę i halibuta. Norwegia to prawdziwa mekka dla wędkarzy, którzy chcą łowić ryby morskie. Królem tamtejszych łowisk jest dorsz, według wielu jest też najsmaczniejszy, a wyławiane okazy sięgają dwudziestu i więcej kilogramów. W ofercie Novasol znajdziemy domy specjalnie przygotowane dla wędkarzy, przykładowo 8-osobowy bliźniak o numerze N39162 ma na stanie bardzo dobrą łódź z silnikiem 30 KM, co pozwala na szybkie przemieszczanie się, dodatkowo znajdziemy tam suszarnię na stroje wędkarskie, 800 litrową zamrażarkę, specjalne miejsce do oprawiania ryb i co dla wędkarzy chyba najbardziej cenne – życzliwych właścicieli domu, którzy doskonale wiedzą gdzie w danym momencie są ryby i którzy nieodpłatnie podzielą się informacją o łowiskach. Dom znajduje się w Leknes, mniej więcej w środku archipelagu, w pobliżu znajdziemy Muzeum Wikingów w Borg, plaże w Ramberg, Unstad, Vikten, szlak górski wokół Reinebringen, fiordy, po których warto popływać kajakiem lub wspomnianą łodzią.

Wędkarze na Lofoty najczęściej udają się własnym samochodem, wyposażeni w lodówki przenośne, by część złowionych ryb móc przewieźć ze sobą. Najszybciej z Polski można dojechać przez Szwecję. Ze Świnoujścia wypływają promy TT Line lub Unity Line (Stena Line pływa z Gdyni ale jest droższa), dopływamy do Trelleborga i stamtąd kierujemy się na Ystad i na północ wzdłuż wschodniego wybrzeża. Przejeżdżamy przez Karlskronę, gminę Kalmar, Sztokholm, Upsalę, gminę Umea i na wysokości gminy Lulea odbijamy w lewo, w stronę Norwegii kierując się na Kirunę i norweski Narwik. Pierwszym, polskim etapem podróży jest dojazd do Świnoujścia, w tej chwili to miasto portowe jest dość dobrze skomunikowane z resztą kraju dzięki drodze S3. Na kolejny etap podróży ze szwedzkiego już Trelleborga  na Lofoty trzeba liczyć około 27 godzin, do przejechania przez Szwecję i Norwegię mamy około 2300 km. Po drodze zaplanować można jeden lub dwa noclegi:  pierwszy warto połączyć z nocną podróżą promem, tak, aby skandynawski etap podróży zacząć wypoczętym. Drugi nocleg można zaplanować już w Szwecji, na północym odcinku drogi. W tym celu można skorzystać z wygodnych kempingów, gdzie można wynająć nieduży domek albo rozbić własny namiot, można także rozbić się na dziko. W zależności od naszych planów można się np. rozdzielić i jeśli dzieci źle znoszą długą podróż autem rozważyć dolot na miejsce samolotem, najbliższe lotnisko jest w Evenes, z Polski nie ma bezpośrednich lotów, trzeba się przesiąść w Oslo, cały lot z przesiadką zajmie nam około 7-10 godzin.

W miejscości Loen, położonej nad wschodnią odnogą Nordfjordu, ...

TusenFryd i Bø Sommarland – to jedne z ...

Kristiansand to główne miasto Norwegii południowej i okręgu ...

Stavanger - norweskie miasto portowe i gmina leżąca ...

Bergen – norweskie miasto i gmina leżąca w ...

http://veturo.pl/article/3463/norwegia-lofoty-mekka-wedkarzy/