Aveiro – kolorowe miasto o słono-słodkim smaku

O Aveiro, leżącym 60 kilometrów na północ od Coimbry, zwykło się mówić jako o „Wenecji Portugalii” ze względu na przecinające miasto liczne kanały. Główny z nich dzieli miasto na dwie części, z których północna przeznaczona była niegdyś dla biedniejszych mieszkańców, zaś południowa – dla arystokracji.

Aveiro – kolorowe miasto o słono-słodkim smakuAviero, Portugalia

fot. Bartosz Król

Zanim jednak wyruszymy na piesze zwiedzanie 80-tysięcznego miasteczka, warto poznać je z perspektywy pokładu „moliceiros” – długich, kolorowych łodzi, które niegdyś służyły do zbierania wodorostów. Podczas godzinnego rejsu nie tylko zobaczymy najciekawsze miejsca, ale i posłuchamy od sterników o dziejach miasta. A wiedzieć trzeba, że – wbrew pozorom – Aveiro ma bardzo bogatą historię, bo zostało założone już w X wieku (pierwsza udokumentowana wzmianka o tamtejszych salinach pochodzi z 959 roku). Do XI wieku miejscowość znajdowała się pod rządami Maurów, a w XVI wieku było to już duże, dobrze prosperujące miasto z rozwiniętym portem rybackim.

Mieszkańcy Aveiro w średniowieczu bogacili się głównie na soli, połowach dorsza i handlu. Ich sielanka trwała jednak tylko do wielkiego sztormu w 1575 roku, po którym powstała mierzeja, oddzielająca port od Atlantyku. W efekcie tamtych zdarzeń miasto nie tylko podupadło gospodarczo, ale i… zdrowotnie, bo wytworzył się w nim niesprzyjający klimat (plagą stała się m.in. malaria). Przedsiębiorczy tubylcy nie zrazili się jednak niespodziewanymi kłopotami i z czasem przystosowali się do nowych warunków. Najpierw z powstałych lagun zaczęto wyławiać wodorosty i wykorzystywać je jako nawóz, a później również jako składnik kosmetyków, a następnie zadbano o przywrócenie połączenia z oceanem. W efekcie tego współczesne Aveiro znów czerpie spore profity z produkcji soli i rybołówstwa, a także z każdym rokiem coraz więcej zarabia na turystyce.

W porównaniu z Lizboną, Porto czy Coimbrą miasteczko jest stosunkowo płaskie, dzięki czemu przyjemnie się po nim chodzi nawet z plecakiem na plecach (na dworcu nie ma niestety przechowalni bagażu, opcjonalnie można go bezpłatnie zostawić w punkcie informacji turystycznej). Interesującą opcją jest też możliwość zwiedzania Aveiro za pomocą rowerów nazywanych „BUGA”, które za darmo można wypożyczyć w kilku miejscach na terenie miasta. Do najważniejszych zabytków należy Kościół Jezusa, który obecnie mieści również Muzeum Miejskie. Świątynia datowana jest na XV wiek, ale jej barokowe wyposażenie i dekoracje pochodzą w większości z XVIII wieku. Należy wspomnieć, że w 1472 roku do tamtejszego klasztoru wstąpiła królewna Joanna, uciekając od niechcianego małżeństwa, i przebywała w nim aż do śmierci (w 1693 roku została beatyfikowana). Niekwestionowanym sercem miasta jest natomiast Plac Republiki, na którym znajduje się ratusz oraz XVII-wieczny kościół Misericordia z prześlicznym renesansowym portalem.
Atrakcją samą w sobie stanowią dodatkowo w Aveiro elewacje domów wyłożone ceramicznymi płytkami azulejos, a także… najmniejsze nawet zakupy w centrum handlowym Forum stylizowanym na dawną rzymską konstrukcję. Niezwykle intrygująca jest prócz tego dzielnica rybacka Aveiro, gdzie możemy się zaopatrzyć w zawsze świeże ryby (lub po prostu od razu je skonsumować w jednej z licznych tawern). Będąc tam, nie przegapmy kaplicy Sao Goncalinho i kościoła Sao Goncalo. Postać tego świętego warto też zapamiętać ze względu na dość nietypowy zwyczaj towarzyszący czerwcowej Festa de Sao Goncalo – zakochani obdarowują się wówczas… słodyczami o nieprzyzwoitych kształtach. A skoro już o słodkościach, to w położonym nad rzeką Ria mieście bezwzględnie trzeba spróbować „ovos moles”, czyli małych ciastek w kształcie jajka z delikatnego ciasta, które wewnątrz wypełnione jest pyszną masą wykonaną z cukru i żółtek. Ciekawostką jest fakt, że pierwotny przepis przypisywany jest lokalnym… zakonnicom. Innym słodkim specjałem typowym dla Aveiro jest tripas. Danie to przypomina posypanego cukrem pudrem naleśnika z mleczną czekoladą w środku.
Jeszcze do niedawna atrakcją w Aveiro mogły być również mecze piłkarskiego miejscowego klubu Beira-Mar (przed laty jego zawodnikiem był choćby legendarny Eusebio). Niestety, wskutek problemów organizacyjnych drużyna została karnie zdegradowana do ligi regionalnej i jej powrót do krajowej elity zajmie co najmniej kilka lat. Na „pocieszenie” można za to zobaczyć Stadion Miejski (Estadio Municipal), który wybudowano specjalnie na mistrzostwa Europy w 2004 roku. Na mogącym pomieścić 32 tysiące ludzi obiekcie „poważny” futbol gości teraz jedynie przy okazji sierpniowych meczów o Superpuchar Portugalii i okazjonalnych występów reprezentacji.

Położona u północnych wybrzeży Afryki, na oceanie Atlantyckim, ...

Coimbra, obok znajdującego się na północy Guimaraes, jest ...

W Portugalii ręcznie malowane i szkliwione płytki ceramiczne ...

Parque Nacional da Peneda-Gerês jest jedynym obszarem w ...

Jedna z najpiękniejszych plaż Portugalii znajduje się niedaleko ...

http://veturo.pl/article/3617/portugalia-aviero-atrakcje-turystyczne-co-warto-zobaczyc/