Kobieta w podróży - wywiad z Edytą Siedlecki, czyli Travelerką

23 listopada 2014 roku wyruszy na samotną wyprawę do Chile. Kobieta w podróży: jaka jest, co ze sobą zabierze i jak się przygotowuje. Porozmawiamy z autorką bloga podróżniczego, Edytą Siedlecki, czyli Travelerką.

Kobieta w podróży - wywiad z Edytą Siedlecki, czyli Travelerką

Mat. prasowe

Zwiedziła prawie 40 krajów na 6 kontynentach. Jak sama przyznaje, pasja do podróży zrodziła się w niej już w dzieciństwie, kiedy wyruszała na swoje pierwsze wyprawy…Po jabłka do spiżarni dziadka. Od lat konsekwentnie realizuje swoje plany i przemierza odległe zakątki Ziemi. Prawdziwa kobieta w podróży, ciekawy świata włóczykij. O jej przygodach można przeczytać na blogu, na którym nie tylko porządkuje swoje myśli, ale także udziela rad. Na co dzień absolwentka chemii i kilku innych kierunków, menager w firmie elektronicznej. Często wychodzi jednak zza biurka i rusza dalej, w nieznane. Jej kolejnym celem jest Chile. Nie byłaby jednak sobą, gdyby nie postawiła sobie kolejnego wyzwania. Tym razem jednym z etapów wyprawy będzie rowerowy trawers Patagonii na trasie od Puerto Montt do argentyńskiego Ushuaia. To dystans około 2000 kilometrów. Spytamy, czy jest gotowa na kolejne przygody:

Przygotowujesz się właśnie do nowej wyprawy. Co robisz przed wyruszeniem w drogę?

Dopinam wszystkie sprawy na ostatni guzik. Praca i podróż zdominowały w ostatnim czasie cały mój świat. Staram się na zapas wywiązać z obowiązków, które na mnie nałożono a jednocześnie organizuję potrzebne sprzęty, dbam o kondycję fizyczną i weryfikuję zdobyte już informacje. Jest intensywnie, ale dopiero teraz czuję się w swoim żywiole.

Dlaczego wybrałaś akurat ten kierunek wyprawy?

Chile, obok Nowej Zelandii, od zawsze wydawało mi się przysłowiowym końcem świata. To był pierwszy powód, dla którego chciałam tam pojechać – bo było daleko i poza zasięgiem przeciętnego człowieka. Pachniało przygodą. Z biegiem lat coraz bardziej zakochiwałam się w całym kontynencie południowoamerykańskim i naturalną siłą rzeczy postanowiłam go w końcu zobaczyć na własne oczy. Najpierw było Peru z Boliwią, teraz przyszła kolej na Chile i Argentynę.

Jednym z etapów Twojej wyprawy będzie rowerowy trawers Patagonii na trasie od Puerto Montt do Ushuaia. To około 2000 kilometrów. Jak przygotowujesz się do wyzwania, które wymagać będzie doskonałej kondycji? Czy będziesz potrzebowała specjalnego wyposażenia?

W momencie, kiedy zdecydowałam się na tę podróż zaczęłam regularnie jeździć rowerem. Nie ma lepszego sposobu na zbudowanie kondycji niż systematyczność. Zamieniłam komunikację miejską na mój jednoślad i tym sposobem każdego dnia pokonuję około 60 km. Na początku było ciężko, ale z czasem poprawiłam wydolność organizmu i teraz droga do pracy jest przyjemnością a nie przykrym obowiązkiem. Jedyny specjalistyczny sprzęt, który zabieram to mój rower i podstawowy zestaw naprawczy. Do tego dorzucę dobre nastawienie i różowe spojrzenie na świat. Powinno wystarczyć.

Co znajdzie się w Twoim bagażu? Czego nigdy nie może w nim zabraknąć?

Przed każdym wyjazdem kilkukrotnie sprawdzam czy zabrałam ze sobą trzy rzeczy: paszport, kartę kredytową i aparat fotograficzny. O resztę się nie martwię, bo choćbym zaglądała do plecaka tysiąc razy zawsze czegoś zapominam.

Jakim typem podróżnika jesteś?

Nie lubię kategoryzować. Staram się też nie myśleć schematami dlatego odpowiem na to pytanie dyplomatycznie. Jest wiele typów podróżników – backpacker, włóczęga, wycieczkowicz i wczasowicz. Ja mam po trochu z każdego.

Co planujesz zobaczyć? Na czym skupiasz głównie swoją uwagę: ludziach i kulturze, zabytkach, czy przyrodzie?

Motywem przewodnim mojej podróży jest zebranie materiału na temat współczesnych mieszkańców Patagonii i ich sposobów na życie w tak nieprzystępnej krainie. To właśnie temu zagadnieniu pragnę poświęcić najwięcej czasu. Oprócz tego wprost nie mogę się już doczekać widoku tych wszystkich cudnych krajobrazów, które mam nadzieję zobaczyć po drodze.

Skąd czerpiesz inspiracje i informacje o danym miejscu?

Niezastąpionym źródłem informacji na temat krajów, do których się wybieram jest przede wszystkim polski i zagraniczny internet. Namiętnie czytuję blogi podróżnicze, ale nierzadko też sięgam po książki na temat danego regionu. Nic tak nie umila podróży miejskim autobusem w godzinach szczytu jak czytanie o czyichś zmaganiach w indyjskim pociągu.

O podróżowaniu marzy większość ludzi. Na drodze marzycieli pojawiają się jednak liczne przeszkody. Jakich rad udzieliłabyś początkującym podróżnikom?

Jeśli podróżowanie jest prawdziwą pasją, a nie tylko chwilową odskocznią od codzienności czy wakacyjnym odpoczynkiem, to zawsze znajdzie się sposób na to, aby wyjechać. Na początek warto ustalić priorytety, później zrobić plany, a te konsekwentnie przekuwać w czyny. Nie da się inaczej. Tam gdzie warto iść nie ma drogi na skróty.

Opisy kolejnych etapów wyprawy będzie można przeczytać na portalu Veturo.pl już niebawem.

Portal Veturo.pl objął podróż Travelerki patronatem medialnym.

 

Od najbliższej wiosny holenderskie linie rozpoczynają regularne loty ...

Zakłócenia w podróży, takie jak opóźnienie czy odwołanie ...

Czekaliśmy na to cały rok. Wielkimi krokami zbliżają ...

W tym wyjątkowym okresie zapraszamy na kiermasz oryginalnych ...

Wspierana przez DHL Express Susie Goodall przybyła już ...

Wyjazdy motocyklem z całą pewnością wymagają odpowiedniego przygotowania. ...

Wydarzenia turystyczne

http://veturo.pl/article/618/Wywiad_Edyta_Siedlecki_Travelerka/