Questing – na poszukiwanie przygody

Questing

Czytajcie i dowiedzcie się wszystkiego na temat questingu. I przekażcie tę wiedzę dzieciom albo koleżankom i kolegom – bo to jest fantastyczna rzecz, która „ucząc – bawi, bawiąc – uczy”, jest doskonałą formą rozrywki i wspaniałym sposobem zupełnie bezinwazyjnego zdobywania wiedzy. 

 

Questing – na poszukiwanie przygodyDinozaury w Bałtowie?

Archiwum JuraPark Bałtów

Zakładam, że czyta to także starsza młodzież, czyli osoby płci obojga w wieku 40+, dlatego zacznę od małej reminiscencji. Pamiętacie podchody w harcerstwie lub podczas zabaw na osiedlu razem z paczką przyjaciół? A że na pewno czytają to także młodsi – to zapytam, czy lubicie tak zwane gry miejskie? Jeśli obie grupy na oba pytania odpowiedziały twierdząco – to w questingu znajdziecie nowe hobby!

Questing to połączenie „starożytnych” harcerskich podchodów z „nowożytnymi” grami miejskimi. W dużym skrócie zabawa polega na odkrywaniu nowych, nieznanych miejsc, w połączeniu ze zdobywaniem wiedzy o tychże miejscach. Zaczęło się to wszystko jakieś piętnaście lat temu w Stanach Zjednoczonych, gdzie wystartował projekt Valley Quest, dający początek i jednocześnie nazwę całej sprawie. W Wielkiej Brytanii obecnie jest to rozrywka nieco skomercjalizowana i bez telefonów komórkowych niemożliwa do przeprowadzenia, ale u nas...

Właśnie – jak to jest u nas? Z dumą i satysfakcją spieszę poinformować, że jest co najmniej nieźle. Po pierwsze mamy własną, oficjalną stronę questingu, czyli serwis questing.pl. Po drugie mamy co najmniej trzy (tyle przynajmniej znam) duże imprezy questingowe. Każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie, bo jest projekt Wielkopolskie Questy (regionwielkopolska.pl/turystyka/gry-terenowe.html), jest małopolski Gościniec Czterech Żywiołów (gosciniec4zywiolow.pl) i wreszcie – last but not least – największy polski projekt questingowy, czyli Bałtów (baltow.questing.pl). Projekt niedawno ukończony i gotowy, więc o nim chciałbym napisać przede wszystkim.

Przygotowanie, czyli „od pomysłu do przemysłu” trwało dwa lata, aż wreszcie dwa lata temu wystartował prawdopodobnie najciekawszy polski questing. Wsparcia merytorycznego w projekcie „Bałtów – polską stolicą questingu” udzielili między innymi eksperci z krakowskiej agencji Planet PR. Odbył się najpierw cykl szkoleń dla organizatorów, a potem wzięto się za wytyczani tras. Tak – tras! W Bałtowie pierwszy, modelowy quest powstał podczas zajęć warsztatowych, i to w dodatku pod czujnym okiem samego Stevena Glazera – nie macie obowiązku wiedzieć, kto to jest, więc dodam tylko, że to twórca i mistrz questingu.

Będzie to przygoda prehistoryczna, bo wędrujemy przez tysiące lat historii, szukając śladów z przeszłości i... tropów dinozaurów. To nie żart – teren przygody to polski „Park Jurajski” w Bałtowie, szesnaście kilometrów na północny wschód od Ostrowca Świętokrzyskiego. I naprawdę są tam ślady dinozaurów! Byłem, widziałem, to wiem.

Ale to oczywiście nie wszystko w tym temacie. Przygotowano dla uczestników dziesięć różnych tras, dziesięć różnych questów, a każdy z nich jest o czymś innym. Naprawdę każdy znajdzie tam coś dla siebie, wystarczy tylko przyjechać na miejsce.

Questing jest moim zdaniem najciekawszą formą turystyki, bo to turystyka z zagadkami. To odkrywanie dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego. Jeśli dodamy to, o czym pisałem na początku, czyli że jest to zabawa łącząca elementy harcerskich podchodów i gier terenowych, której zwieńczeniem jest odnalezienie skarbu – mamy prawie kompletną definicję questingu. Prawie. Bo questing jest zjawiskiem wieloaspektowym. I nie należy ujmować go tylko w ramy nowego produktu na turystycznej mapie Polski. Nie jest także wyłącznie metodą poznawania dziedzictwa miejsca.

Kiedy 15 lat temu, Amerykanin Steven Glazer – twórca questingu – rozpoczął realizację swego projektu, nikt nie przypuszczał, że w dobie postępu cywilizacyjnego i rozwoju techniki, ta forma turystyki, korzeniami sięgająca przecież do harcerskich gier patrolowych, stanie się nie tylko sposobem na poznawanie otaczającego świata, ale i atrakcyjną formą aktywności.

Dodam na zakończenie, że to forma aktywności dla całych rodzin, która pozwoli wam przeżyć wspólnie wiele niesamowitych przygód.

 

Zamiast spędzać czas w domu przed telewizorem, warto ...

Nowa oferta przewozowa to m.in. kursy autobusów do ...

Trudno uwierzyć, że wszystko zaczęło się od ludowej ...

Wszystkich tych, którzy chcieliby zobaczyć najsłynniejsze budowle świata ...

Przyglądałeś się kiedyś porcelanowej filiżance? Ciekawa myśl: jak ...

Ostrowiec Świętokrzyski to niewielkie, malownicze miasteczko położone blisko ...

atrakcje

http://veturo.pl/article/84/questing-baltow/