Kościół Wang w Karpaczu

Kościół Wang w Karpaczu przybył do Polski z dalekich krain. Takiej budowli nie zobaczymy nigdzie. Musielibyśmy wybrać się do odległej Norwegii.

 

Kościół Wang w KarpaczuKościół Wang k. Karpacza

fot. Edwin Pech

Wyrzeźbione w drewnie twarze wikingów i skrzydlate smoki to niecodzienny widok w polskiej budowli sakralnej. W jaki sposób nordycka perełka, wspaniały zabytek architektury norweskiej trafił do Karpacza? Czy to pomysł ekstrawaganckiego artysty lub możnego mieszkańca okolic? Może historia Kościoła Górskiego Naszego zbawiciela, czyli Kościoła Wang jest inna? Skąd pochodzi najstarsza drewniana świątynia kraju, nazywana kościołem szczęśliwych małżeństw?

Norwegom i staraniom pruskiego władcy zawdzięczamy jeden z najciekawszych zabytków architektonicznych w Polsce. To jedyny przykład skandynawskiego drewnianego budownictwa sakralnego i bezcenne dzieło nordyckiej sztuki architektonicznej. Jest również uważany za najstarszy drewniany kościół w kraju. Budowla wzniesiona została z sosnowych bali nasyconych żywicą. Ciekawostką jest fakt, że do budowy nie użyto ani jednego gwoździa. Elementy łączono przy pomocy drewnianych złączy ciesielskich. Podczas nabożeństwa lub zwiedzania świątyni można podziwiać jej wnętrze z charakterystycznymi zdobieniami. Warto zwrócić uwagę na twarze wikingów wyrzeźbione na półkolumienkach w ozdobnej ramie drzwi oraz skrzydlate smoki na portalach. Takich symboli nie znajdziemy w żadnej polskiej świątyni. Ponadto, na portalu północnym dostrzec można tajemnicze pismo runiczne. Najprawdopodobniej napis jest podpisem: „Eindridi rzeźbił, chudy palec, syn Olafa złego”. W oczy rzuca się również krzyż z 1844 roku, wyrzeźbiony z jednego dębowego pnia przez Jakuba z Janowic. Po wyjściu ze świątyni udajmy się na okoliczny cmentarz, gdzie pochowani zostali ludzie, którzy zginęli w górach oraz wierni parafii. 29 kwietnia 2014 roku spoczął tutaj także wybitny polski poeta, Tadeusz Różewicz.

Mury Kościoła przechowują zadziwiającą historię. Budowla pochodzi z Norwegii. Nie chodzi o to, że stylizowana jest na tamtejsze świątynie, ani nawet o to, że sprowadzono norweskiego architekta i budowniczych. Kościół Wang naprawdę przypłynął do Polski z miejscowości Vang w południowej Norwegii. Jak do tego doszło? Zbudowano go na przełomie XII i XIII wieku. Aż do XIX stulecia stał nad jeziorem Vang, otoczonym górami i położonym na wysokości 466 metrów n.p.m. Wtedy właśnie zdecydowano o tym, aby kościół sprzedać. Okazał się za mały dla lokalnej społeczności i wymagał kosztownej naprawy. Dzięki staraniom mieszkającego w Dreźnie norweskiego malarza, profesora Jana Krystiana Dahla, ten oryginalny zabytek architektury Wikingów został kupiony przez króla Prus, Fryderyka Wilhelma IV, który przeznaczył na niego 427 marek. Świątynię rozebrano i skrupulatnie opisano, aby móc przewieźć ją w 1841 roku statkiem do Szczecina, a stamtąd do Muzeum Królewskiego w Berlinie. Jak kościół znalazł się w polskich górach? Unikalny zabytek zawdzięczamy hrabinie Fryderyce von Reden z Bukowca. Dzięki jej staraniom, wiosną 1842 roku świątynię Wikingów przeniesiono w Karkonosze, aby służył ewangelikom z Karpacza. Miejsce, czyli zbocze Czarnej Góry, podarował hrabia Christian Leopold von Schaffgotsch. Uroczyste otwarcie i poświęcenie Kościoła Wang, który stanął w połowie drogi z dołu Karpacza na szczyt Śnieżki, nastąpiło 28 lipca 1844 roku. Tutaj Kościół Wang stoi do dziś.

Ewangelicko-augsburski Kościół Górski Naszego Zbawienia, czyli Kościół Wang jest przede wszystkim świątynią, w której odprawiane są nabożeństwa. Służy lokalnej społeczności. Księża zapraszają wszystkich chętnych – niezależnie od wyznania – na msze w niedziele i święta o godzinie 10. Nowożeńcy powinni pomyśleć o uroczystości zaślubin w Kościele Wang, ponieważ uchodzi on za miejsce, gdzie zawierane są wyjątkowo udane i szczęśliwe małżeństwa. Ze względu na fakt, że kościół jest unikalnym zabytkiem w skali światowej, został także udostępniony zwiedzającym.

Od 15 kwietnia do 31 października można go oglądać codziennie od godziny 9 do 18, a od 1 listopada do 14 kwietnia – do godziny 17. Bilet normalny kosztuje 8 zł, ulgowy – dla dzieci, uczniów, studentów do 26 roku życia, emerytów i rencistów – 5 zł. Obowiązuje również opłata za możliwość fotografowania lub kręcenia filmów w wysokości 5 zł. Wstęp na plac kościelny kosztuje złotówkę. Warto odwiedzić stronę oficjalną parafii, gdzie Kościół Wang zwiedzimy interaktywnie.

 

"Sztolnie Kowary" to atrakcyjna podziemna trasa turystyczna, licząca ...

Nadszedł czas wyjazdów wakacyjnych, nierzadko planowanych od wielu ...

W Kowarach powstał skansen, w którym można zobaczyć ...

W tym miejscu doskonale czuć się będą miłośnicy ...

Dzieci pragną spędzić te wakacje w górach, ale ...

Niewielka miejscowość Staniszów położona w kotlinie Jeleniogórskiej na ...

nocleg

gastronomia

zdrowie i uroda

rozrywka

sport

atrakcje

http://veturo.pl/article/936/kosciol-wang-karpacz/