Poznań - atrakcje - cygarowe przyjemności

Poznań z dymkiem? Wiem. Palenie szkodzi. Wiem! Ale czasami, tak raz na ruski rok – to chyba można, prawda? Zwłaszcza jeśli nie o papierochach mowa, a o szlachetnym „paleniu”. Czyli o cygarach.

Poznań - atrakcje - cygarowe przyjemnościCygarowe przyjemności

Fotolia

Cygaro to generalnie „zwierzę towarzyskie”, czyli w gronie przyjaciół i znajomych smakuje najlepiej. Ale zaprosić kilka osób do domu i zadymić mieszkanie, wędząc całą rodzinę z psem i kotem na dokładkę – niepodobna. Trzeba znaleźć jakieś przyjazne miejsce, bez zakazu palenia i z wygodnym miejscem do siedzenia; bo dobre cygarko można palić i godzinę, więc na stojąco się nie da. Na szczęście nie ma takiej potrzeby, jeśli... jest się w Poznaniu.

Panowie! Przedstawiam Cigar Lounge & Whisky Bar 88. To jest miejsce, jakiego szukaliście. Znajdziecie tu profesjonalny humidor wypełniony cygarami z Kuby, Nikaragui, Dominikany i Hondurasu. Są bardzo wygodne fotele i wyprofilowane kanapy. Jest dobra muzyczka, wielkoformatowy ekran z transmisjami na żywo (meczyki!) i szybkie łącze Wi-Fi. Czegoś brakuje do pełni szczęścia?

Ach, tak. Bar. Jest bar. I ponad pięćset (yes! yes! yes!) gatunków whisky do spróbowania, z oryginalną szkocką i równie oryginalną japońską odmianą tego szlachetnego trunku. Na miejscu można też coś przekąsić, jak nas głód dopadnie, a dla przyjezdnych – hotel nieopodal. Czegóż więcej chcieć?

Oczywiście – trzeba umieć się zachować. I tu pozwólcie na krótki instruktaż w zakresie szlachetnej sztuki palenia cygar. Rzecz fundamentalna – cygara, które palimy, nie powinny nikomu w naszym otoczeniu przeszkadzać! Tym przede wszystkim różnimy się od palaczy papierosów, że zwracamy uwagę na innych ludzi. Jeżeli więc palimy w miejscu publicznym – to wyłącznie tam, gdzie jest to dozwolone. Nie wyobrażam sobie ukradkowego „pufania” cygara na peronie kolejowym czy przystanku tramwajowym, a już w ogóle w pomieszczeniu, gdzie obowiązuje zakaz palenia! No, po prostu się nie da, bo się wyda...

Kiedy przebywamy w miejscu, gdzie nie ma zakazu palenia (na przykład w Cigar Lounge & Whisky Bar 88), to na wszelki wypadek spytajmy kogoś z obsługi, czy jego zdaniem inni użytkownicy lokalu nie będą mieli nic przeciwko zapaleniu cygara. Wiem z doświadczenia, że tam akurat nie będą mieli nic przeciwko, ale zapytać można. No i to właściwie wszystko – wiem, że nie ma tego wiele, ale tu rzecz jest ogólnie w dobrym wychowaniu. A to się wynosi z domu.

O technice słów kilka też wypada wspomnieć, bo palenie cygar jest nieco bardziej skomplikowane, niż palenie tradycyjne, choć na pewno nieco mniej skomplikowane, niż elektroniczny papieros.

Przede wszystkim warto zaopatrzyć się w coś na popitkę. Z napojów bezalkoholowych do cygar raczej nie pasuje tylko mleko i wszelkiego rodzaju rosoły lub&nbspbarszcze. Wszystko inne – właściwie tak, według waszego uznania. Z napojów alkoholowych natomiast do cygar pasuje prawie wszystko (może poza wermuthem), ale zanim przejdę do tej kategorii trunków, jedna generalna uwaga. Otóż alkohol do cygar powinien być pity z umiarem. Zbyt duża jego ilość odbiera zazwyczaj przyjemność palenia i otępia (najpierw nasze kubki smakowe, później również i nasz umysł) na tyle, że smak cygara staje się sprawą mało istotną. A&nbspprzecież nie o to w paleniu cygar chodzi...

Jedno jest absolutnie pewne; ciężko wypalić całe cygaro i czerpać z tego przyjemność bez wspomagania i dodatkowego nawilżania. Obfitość dymu z jednej strony nieco wysusza śluzówkę, z drugiej – powoduje nadmierne wydzielanie się śliny ze ślinianek. Plucie generalnie uważam za mało eleganckie, a wyschnięta śluzówka sprawia znaczny dyskomfort.

Najbardziej ortodoksyjni aficionados zadowalają się wodą (najlepiej mineralną, niegazowaną), aby zminimalizować nieprzyjemności opisane już z grubsza, a jednocześnie nie wpływać w żaden sposób na zmianę smaku palonego cygara. Ja również, zwłaszcza jeśli cygaro jest dla mnie nowe, albo mam za zadanie rzetelnie je zrecenzować, zadowalam się wodą. Ale to musi być minimum pół litra na godzinę. Można wtedy raz na jakiś czas lekko przepłukać usta, żeby kubki smakowe na języku oczyściły się i&nbspodpoczęły, a przełykając wodę nieco nawilżyć wyschnięte gardło. I pogadać będzie łatwiej, i cygaro lepiej będzie smakować.

Jeśli zatem macie czas i ochotę na małe bądź duże palenie – i&nbsp:jeśli nie macie gdzie zapalić cygara ze znajomymi – to wpadajcie do Cigar Lounge & Whisky Bar 88. Ja zwykle siedzę przy tym stoliku pod oknem...

W mieście przepysznych rogali kryją się miejsca, które ...

Piwo, napój chyba najmocniej osadzony w europejskiej historii ...

Jest z metalu. Waży ponad 200 ton i ...

Stary Rynek ma regularny kształt kwadratu o boku ...

Nie ma początku, ani końca. I niełatwo go ...

Jak powstaje piwo? Słód, chmiel, drożdże, krystalicznie czysta ...

nocleg

gastronomia

rozrywka

sport

atrakcje

http://veturo.pl/article/1/poznan-cygaro-i-whisky-lokale/