Sandomierz – serialowo i romantycznie

oryginalne atrakcje turystyczne, Sandomierz

Sandomierz - perła na Wisłą, w której czuć klimat Włoch. Serialowe tło „Ojca Mateusza”. Świętokrzyskie miasto, leżące – jak Rzym – na siedmiu wzgórzach. Podobnych określeń można by mnożyć w nieskończoność, ale Sandomierz jest po prostu wyjątkowy o każdej porze roku.

Sandomierz – serialowo i romantycznieSandomierz - rynek

Pixabay

Artur Żmijewski w sutannie przemierza na czarnym rowerze urokliwy rynek. Kto z nas nie zna tej scenki? Choć nie wszyscy oglądamy „Ojca Mateusza”, w rolę którego wcielił się popularny aktor, to jednak serial TVP przyczynił się do lawinowego wzrostu zainteresowania świętokrzyską perełką. Co więcej, powstał nawet specjalny szlak turystyczny śladami głównego bohatera. Ale to żadna nowość! Dzięki wspaniałej historii oraz klimatycznym zabytkom Sandomierz może rywalizować z podobnymi przybytkami we Włoszech czy Francji. Zapraszamy więc na pamiętne spotkanie z miastem – serialowym i romantycznym.

Pieprzny widok

Zdecydowana większość wycieczek rozpoczyna się od Bramy Opatowskiej. To jedyna ocalała brama sandomierska. Taras widokowy na niej gwarantuje piękną panoramę miasta i okolic. Widok dachów kamienic czy kościołów potraktujmy jako przedsmak zwiedzania i skupmy uwagę na zachodniej stronie – ujrzymy wówczas pofałdowany pas Gór Pieprzowych. Jedni twierdzą, że ich nazwa pochodzi od zabarwienia wietrzejących skał. Inni mówią żartobliwie, że to po prostu jedna z najbardziej popularnych miejscówek lokalnej młodzieży… Na pewno tutejszy krajobraz pobudza apetyt na dalsze odkrywanie grodu nad Wisła.

Włoskie klimaty

Pokonawszy ulicę Opatowską, docieramy do starówki. Pochyły, zabytkowy, niezwykle nastrojowy – właśnie taki jest rynek w Sandomierzu. To spory plac, a zarazem najstarsza część miasta, będąca od wieków jego sercem. To tutaj często można spotkać „detektywa w sutannie”, czyli Ojca Mateusza. Niektórzy przyjeżdżają tu specjalnie dla niego. Ale sandomierski rynek należy po prostu do najpiękniejszych w kraju. Może równać się nawet z włoskimi miasteczkami, pełnymi zabytków. W ogóle w Sandomierzu znajdziemy sporo nawiązań do włoskiej architektury, zwłaszcza baroku, w postaci chociażby kościołów św. Jakuba i św. Józefa.

Wśród mnóstwa uroczych kamienic króluje jednak nieduży gotycki ratusz, zwieńczony renesansową attyką. W muzeum znajdującym się na parterze można znaleźć kopię korony Kazimierza Wielkiego czy słynne już szachy (najstarsze w Europie), natomiast codziennie w południe z ratuszowej wieży rozlega się sandomierski hejnał.

Pod ziemią

Podziemna trasa turystyczna uchodzi za największą tutejszą atrakcję. Czy słusznie? Trzeba samemu się przekonać, schodząc do ukrytych przed światłem dnia tuneli i korytarzy. Pod opieką przewodnika przemierza się dawne spiżarnie, składy, piwnice. Chociaż trasa liczy zaledwie 500 metrów długości, należy zarezerwować sobie co najmniej pół godziny. No i trzeba mieć niezłe nerwy, bo nie tylko podziemia budzą lęk, ale i nazwy niektórych pomieszczeń – na przykład taka Sala Straceńców

Kamienie gwiazd

Jeśli wizyta w Sandomierzu jest jednocześnie romantycznym wypadem z ukochaną, warto wybrać się do galerii autorskiego Cezarego Łutowicza. Miejscowy artysta słynie z tego, że tworzy prawdziwe arcydzieła z kamienia pasiastego. Biżuterię z tym rzadkim i bardzo starym kamieniem wybierały gwiazdy światowego formatu, w tym Victoria Beckham czy piosenkarz, Robbie Williams. Zresztą, za sprawą działalności Łutowicza miasto zyskało sobie przydomek polskiej stolicy krzemienia.

Ci, którzy nie planują zakupu pamiątek z tego charakterystycznego minerału, mogą – zupełnie bezpłatnie i do woli – podziwiać inne dzieło Łutowicza. Mianowicie niezwykłe „Zakotwiczone niebo”, czyli znajdującą się na sandomierskim rynku oryginalną rzeźbę, przy której po prostu nie można sobie odmówić zdjęcia. Dotyczy zwłaszcza zakochanych.

Osobliwy tunel

Tym, co zbliża Sandomierz do Rzymu, jest położenie na siedmiu wzgórzach. Właśnie ono sprawia, że na terenie świętokrzyskiego miasta znajdują się wąwozy. Najpiękniejszych i najbardziej znanym jest Wąwóz św. Jadwigi. Legenda mówi, że królowa często tędy wędrowała. Dziś w lessowym, rozległym i głębokim jarze spotkać można ludzi szukających przyrodniczych ciekawostek. Stromy tunel, którego zbocza porastają drzewa, rozdziela wzgórza Świętojakubskie i Świętopawelskie. Osobliwy wąwóz znajdziemy niedaleko kościoła św. Pawła, obok ul. Staromiejskiej.

Na podbój zamku

Nie można przyjechać do Sandomierza i nie zwiedzić tutejszego zamku. Wzniesiona na polecenie Kazimierza Wielkiego twierdza została wysadzona przez Szwedów w 1656 roku, lecz ocalałe skrzydło wciąż imponuje. Wspaniała rezydencja pełni obecnie funkcję siedziby Muzeum Okręgowego, gdzie prezentowana jest m.in. historia regionu oraz wyroby jubilerskiego, także z krzemienia pasiastego. Dodatkowo przy zamku funkcjonuje przystań nad Wisłą (czynna w sezonie).

 

Zamiast spędzać czas w domu przed telewizorem, warto ...

Przedmiotem kultu w Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej jest ...

Historia Koprzywnicy nierozerwalnie związana jest z zakonem cystersów, ...

Kościół św. Jakuba to jedna z najstarszych budowli ...

Sandomierz posiada metrykę starszą niż piastowskie państwo. W ...

Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem to instytucja ...

nocleg

http://veturo.pl/article/1024/sandomierz-ciekawe-miejsca/