Wyspa Sobieszewska na jedno popołudnie

Co prawda w razie chłodów, nie będziemy mogli się opalać czy kąpać w Bałtyku, ale za to czekają na nas inne atrakcje. Wyspa Sobieszewska to doskonałe miejsce na aktywne spędzenie czasu. A wszystko to blisko przyrody.

Wyspa Sobieszewska na jedno popołudnieSobieszewo

© tronic81 / Fotolia.com

Wyspa Sobieszewska znajduje się zaledwie 15 km od centrum Gdańska, jest otoczona przez wody Zatoki Gdańskiej, a także Martwej Wisły, Śmiałej Wisły i Przekopu Wisły. Królowa polskich rzek nieprzypadkowo nosi tutaj trzy różne imiona, które nadano jej w XIX wieku. Wszystkiemu winien zator lodowy na Wiśle, który utworzył się zimą 1840 roku. Wtedy to wody Wisły Leniwki (zachodniego ramienia ujściowego Wisły) przerwały wydmy Mierzei Wiślanej i znalazły ujście w morzu, dzieląc tym samym osadę Górki na Górki Wschodnie i Zachodnie. Od tej pory starą część Wisły Leniwki nazwano Martwą, a nowe koryto Śmiałą. Z kolei Przekop Wisły to hydrotechniczne dzieło niemieckich inżynierów, którzy pod koniec XIX wieku zaprojektowali nowe koryto Wisły, aby przeciwdziałać licznym powodziom. Po pięcioletnich pracach, 31 marca 1895 roku o godzinie 15.45, na telegraficzny sygnał cesarza Wilhelma II, uroczyście otwarto kanał.

Na wyspę można się dostać komunikacją miejską z Gdańska (z przed Dworca Głównego autobusy nr: 112, 186, 212), a także samochodem, między innymi przejeżdżając przez zabawnie bujający się na wodach Martwej Wisły most pontonowy.

Wyspa Sobieszewska to raj dla miłośników przyrody. W jej zachodniej części znajdują się malownicze jeziora: Karaś i Ptasi Raj. Warto wybrać się na zbudowaną tutaj pod koniec XIX wieku kamienną groblę, z której rozciąga się wyjątkowo malowniczy widok na Ptasi Raj i Śmiałą Wisłę. Zobaczymy tu ponad 300 gatunków ptaków, które zatrzymują się tutaj jesienią, a pozostałe miesiące spędzają w Afryce lub na Syberii. Możemy też korzystać ze ścieżki przyrodniczo-dydaktycznej, którą symbolizuje ptasi znak na drzewach. To doskonała trasa dla miłośników spacerów. Po drodze mijamy wieżę widokową, na którą warto się wspiąć i wiele innych punktów wyznaczonych do obserwowania ptasich stad.

Warto też wybrać się na wycieczkę rowerową dookoła wyspy, na przykład z Sobieszewa, nad wodami Martwej Wisły, do Przegalina, gdzie można zobaczyć piękną XIX-wieczną śluzę. Po drodze mijamy domy o architekturze tzw. mennonickiej (część mieszkalna i gospodarcza pod jednym dachem), a także malownicze ruiny gospodarstw. Przypominają one o mieszkańcach rodem z Niderlandów i Fryzji, którzy przybyli na tę ziemię w XVI wieku, by ujarzmić Wisłę, która przez swe niszczycielskie działania przyczyniała się do wyludniania terenów położonych nad Wisłą. Z Przegalina niedaleko do Świbna. Naszą trasę przetną tory kolejki wąskotorowej. Trudno w to uwierzyć, ale sto lat temu wąskotorówka z Gdańska przeprawiała się specjalnym promem kolejowym na drugą stronę Przekopu Wisły i dojeżdżała już do Malborka. Podobno jeździły też specjalne wagony teatralne. Dzisiaj o tej wspaniałej historii przypominają tylko fragmenty torów. Ze Świbna do Mikoszewa w sezonie wakacyjnym pływa prom dla samochodów, niestety pod koniec września na kolejnych 9 miesięcy zawiesza swą działalność, tak więc na drugą stronę rzeki się nie dostaniemy. Kto ma więcej sił,może odnaleźć zielony szlak, który częściowo przeplata się ze szlakiem świętego Jakuba,i pomknąćpiaszczystymi, leśnymi ścieżkami do Sobieszewa. Droga nie jest łatwa, aleza to przepiękna. Oba szlaki, rowerowy (niebieski) i pieszy (zielony), nieustannie przecinają się. Trasa piesza wynosi 10 km, a rowerowa wokółcałej wyspy 24 km. Odcinki leśne zalecane są doświadczonym rowerzystom, dysponującym dobrym sprzętem.

Miłośnicy historii również znajdą coś dla siebie, na przykład menonickie, siedemnastowieczne stelle, które mieszczą się tuż przy kościele w Sobieszewie. Warto je zobaczyć, gdyż wyróżnia je bogata symbolika, piękne motywy ozdobne oraz biblijne sentencje wykute w kamieniu. Przypominają one o niezwykłej religijności, która wyróżniała mieszkających tutaj menonitów. Oprócz tego na wyspie znajduje się „Forsterówka”, czyli dawny Ośrodek NSDAP, dzisiaj pełniący funkcję miejsca spotkań młodzieży polskiej i niemieckiej. Oficer SS Albert Forster otrzymał budynek w prezencie od samego Adolfa Hitlera. Podobno zapadło tutaj wiele istotnych wojennych decyzji.

Jesienią warto pamiętać o zabraniu wygodnych butów, czegoś nieprzemakalnego i ciepłego, gdyż na wyspie lubi hulać wiatr. Na licznych tablicach turystycznych bez problemu można odnaleźć informację o szlakach, zabytkach i wypożyczalniach roweru. Niestety, głodny turysta restaurację znajdzie jedynie w Sobieszewie, w pozostałych miejscowościach po sezonie wszystko jest zamknięte.
Kiedy już usiądziemy przy kawie w jednej z sobieszewskich restauracji, możemy wspomnieć Marysieńkę Sobieską, od której Sobieszewo podobno wzięło swą nazwę, i pomyśleć, że skoro królowa odwiedziła tę wyspę, to musi być warto.

 Wysoki poziom zaangażowania w odpowiednie zaplanowanie urlopu jest ...

Rower jako środek transportu jest chętnie wybierany nie ...

Planując wakacyjne wyjazdy wiele osób wybiera na urlop ...

Każdego roku do Trójmiasta, w skład którego wchodzą ...

Przedstawiamy sześć miejsc w Sopocie, w których zjecie ...

Są takie miejsca w Sopocie, które musicie zobaczyć. ...

nocleg

gastronomia

sport

atrakcje

http://veturo.pl/article/85/wyspa-sobieszewska-atrakcje-kaszuby/